poniedziałek, 11 stycznia 2021

Od Dymitra C.D Anastasi +16

Zacisnąłem ręce w pięści i zacząłem rozciągać linę, lekko obracając nadgarstkami. Moje oczy błądziły po ciemnym pomieszczeniu. Nie mogłem dać ponieść się emocją, musiałem uwolnić siebie. Chociaż czułem gniew gdy mężczyźni napastowali dziewczynę, pozostałem niewzruszony i spokojny. Do pomieszczenia przez chwilę napłynęła smuga światła, gdy do środka wszedł jeszcze jeden mężczyzna. Dzięki temu wiedziałem, gdzie są drzwi i pozasłaniane okna oraz jakie meble się tu znajdują i jak duże jest pomieszczenie, w którym się znajdowaliśmy. 
- Fajny pornos tutaj mamy - zaśmiał się sztucznie i wyciągnął broń. 
- Myślisz, że twój upadły ptaszek by coś zdziałał - zaśmiałem się. 
Mężczyzna przyłożył mi pistolet do skroni. 
Wiedziałem, że za wiele mózgu to oni nie mają. Urażenie męskość to był strzał w dziesiątkę. 
Gdy moje ręce były już oswobodzone, szybkim ruchem złapałem za jego broń, wykręcając mu rękę. 
z ust mężczyzny wydobył się syk. Uderzyłem łokciem w jego głowę, po czym złapałem ją i energicznym ruchem wykręciłem. Usłyszałem dźwięk pękających kręgów, jego ciało zadrżało kilkakrotnie, po czym upadło na ziemię. Szybkim ruchem przeładowałem pistolet, tamci dwaj byli tak zajęci dziewczyną, że nie zwracali na mnie uwagi. 
- Masz ją kurwa zostawić ! 
Odciągnąłem mężczyznę od Anastasi teraz mogłem spokojnie wykorzystać swój gniew. Bez zastanowienia strzeliłem, od razu wycelowałem z drugiego faceta z pindolkiem na wierzchu. 
- Skurwiel - szepnąłem po czym padł kolejny strzał. 
Dziewczyna była blada jak ściana. Rozwiązałem liny, które ją unieruchamiały. W momencie zobaczyłem, jak osuwa się nieprzytomna z krzesełka. Złapałem ją, aby nie upadła. 
- Już dobrze - szepnąłem do nieprzytomnej Anastasi. 
W tym momencie do pomieszczenia wpadła reszta grupki, która imprezowała wraz  z nią. 
Nie zamierzałem pozostawić w tej sprawie ani jednego świadka a poza nami nikt nie miał prawa pozostać żywy. Rozległa się strzelanina, poczułem jak jedna z kul, drasnęła moje lewe ramię. Stanąłem przed leżącą dziewczyną. Adrenalina tak mi skoczyła, że sam nie wiedziałem, jak to zrobiłem, ale jeden po drugim mężczyźni padali martwi na ziemię. Zdjąłem koszulkę i założyłem ją na dziewczynie. Obszukałem kieszenie wszystkich. Znalazłem kluczyki od auta, oraz telefon. Wziąłem Ane na ręce i wyszedłem z ciemnego pomieszczenia. Idąc przez korytarz, dostrzegłem plan budynku. Od razu skierowałem się do wyjścia. Przed budynkiem stała Toyota terenowa, od której znalazłem kluczyki w kieszeni jednego z napastników.  Otworzyłem drzwi i położyłem dziewczynę na tylne siedzenia. Z ciekawości zajrzałem do bagażnika, gdzie znajdowały się ładunki wybuchowe. Wziąłem trzy i zamknąłem. Wszedłem do budynku i pozostawiłem po jednym na każdym piętrze, nie zapominając o pokoju, gdzie było pełno trupów. Zsynchronizowałem zegary i ruszyłem biegiem do auta. Gdy po odpaleniu spojrzałem na ilość paliwa, wystarczała nam na jakieś 80 km. 
Włączyłem ogrzewanie  i ruszyłem gwałtowanie gdy spojrzałem w lusterko, przed sobą zobaczyłem, jak budynek wybucha i staje w płomieniach. Po  dziesięciu minutach zobaczyłem znak, że wyjedźmy z miasta Green Paw. Moje szare komórki zaczęły intensywnie pracować, zjechałem na pobocze i przeszukałem wszystkie schowki w jednym z nich była mapa. Byliśmy jakieś 140 km od Gotham City najbliższego portu i około 120 km od Leviston gdzie było lotnisko. Tylko w ten sposób mogliśmy ponownie powrócić do Island Palawan. Po chwili zastanowienia wróciłem na trasę. Zatrzymałem się w małym miasteczku Salas, obok ruiny. Wysiadłem z auta i sprawdziłem dokładnie cały budynek, nie był to hotel, ale musieliśmy odpocząć. Wziąłem dziewczynę z auta i położyłem na łóżku, przykryłem kocem, który znalazłem w międzyczasie, przeszukując cały dom. Usiadłem na fotelu i usiłowałem włamać się do telefonu,  zabranego jednemu z mężczyzn. Niestety na daremno, gdyż padła w nim bateria.
- Niech to szlag ! Kurwa !
Oparłem głowę na fotelu i zamknąłem oczy. Byłem wkurwiony na wszystko. Oczy same mi się zamykały, dopiero teraz przypomniałem sobie o tym, że nie mam koszulki i że mam ranę na lewym ramieniu. Miałem wyjebane, jedyne czego chciałem to chwilę odpocząć, nie opierałem się więc i zasnąłem na kilka minut. Gdy otworzyłem oczy, poczułem się znacznie lepiej. Nagle dziewczyna zaczęła odzyskiwać przytomność, a z jej ust wydobyło się masę pytań naraz. 
- Gdzie jesteśmy ? 
- W jakimś opuszczonym domu, chyba. Widziałem tabliczkę, że grozi zawaleniem, więc nie licząc, szczura na parterze nie znajduje się tutaj nikt oprócz nas. - Wstałem z fotela i ukucnąłem przy jej łóżku
- Co się stało ? Kto strzelał ? Czemu.. ja ? 
- Nie myśl o tym na razie, musimy dostać się na wyspę. Mamy 60 km do Gotham City, musimy płynąć statkiem, gdyż włamanie na pokład samolotu graniczy z cudem. Zaś włamanie się na prom to bułka z masłem. 
- Jak to włamać ? 
- Nie mamy kasy, telefon, który zdobyłem, jest rozładowany, a auto, no cóż, bez paliwa. 
- To jak ty chcesz się tam dostać ?
- Gwizdnę komuś auto spokojnie, nie będę dymać z buta z tobą na plecach. 
- Wyjaśnisz mi, co się stało ? 
- Naprawdę chcesz wiedzieć to teraz ?
- Tak inaczej bym nie pytała.
- Musieli nas obserwować, może myśleli, że jesteśmy parą, chcieli się zemścić. Myśleli, że uderzają w mój czuły punkt. 
- A uderzyli ? 
- Nie, posiadam czegoś takiego. 
- Naprawdę zgwałciłeś kobietę, sprzedałeś ją, a potem zabiłeś ? 
- Robiłem wiele złych rzeczy, Susan była młodą ładną dziewczyną Rafael upatrzył ją sobie kiedy wracała ze szkoły. Została uprowadzona przez innych dwóch kolesi Michaela i Iago. Nie wiem, co oni jej zrobili, trafiła do mnie, Rafael kazał mi się nią zająć, zabronił mi z nią sypiać. Miałem ją tylko przyuczyć, tak aby potrafiła zaspokoić Rafaela. Spędziliśmy razem trzy miesiące, a ona zapadła na syndrom, zakochała się we mnie. Rafael zaczął coś podejrzewać. Był wściekły na mnie i na nią. 
Chciał, abym zrobił coś, za co Susan mnie znienawidzi. Mieliśmy sprzedać ją pewnemu bogaczowi ale zanim to się stało, przespałem się z nią. To nie był gwałt, ona naprawdę tego chciała. Gdy transakcja została  zakończona i nastąpiło przekazanie kobiety, pojechałem tam wraz z Michaelem i Iago. Moim zadaniem było zabicie biznesmena, stawał Rafaelowi na drodze do większych pieniędzy. Gdy go zamordowałem, zostawiłem Susan chłopakom i bacznie obserwowałem, co z nią robią. Błagała mnie, abym ja ratował, ale ja przecież chciałem, aby nie znienawidziła, więc tylko patrzyłem. Nie chcesz wiedzieć, co z nią robili, to co stało się tobie to pryszcz. Leżała na ziemi patrzyła na mnie ze łzami w oczach. Wtedy odebrałem telefon od Rafaela ,,Zabij tę kurwę'' Więc to zrobiłem...

Anastasia ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Od Anastasi C.D Dymitra +16

Z niemałym przerażeniem słuchałam, jak Dymitr opowiadał o tej kobiecie. O osobie, która w jego oczach była tylko zwyczajnym przedmiotem, któ...